Crystal Renn i jej przemiana

Komentarze (14) | 6 maj 2012
Witam
Dzisiaj napiszę trochę o topmodelce Crystal Renn. Jej historia jest bardzo ciekawa pod względem odchudzania. Karierę modelki zaczęła w wieku 14 lat jako anorektyczka. Miała problem z dostaniem się do agencji bo kazali jej schudnąć. 

"Myślałam, że jeśli będę zdrowo jeść i dużo ćwiczyć, będę po prostu jak inne modelki. W trzy miesiące pozbyłam się większości nadwagi (miało to być 31 kilo!), lecz nadal nie byłam zadowolona. Wtedy zaczęłam ekstremalnie walczyć o zrzucenie każdego kilograma, liczyłam każdą kalorię i ćwiczyłam o wiele więcej. To stało się prawdziwą obsesją."
Pomimo że Crystal dawała z siebie wszystko nadal nie mogła schudnąć co skutkowało tym że jej kandydatura nadal była odrzucana.  Ćwiczyła po 8 godzin dziennie a gdy nie dostała się do reklamowania jednego z katalogów zaprzestała ćwiczeń i przytyła do rozmiaru 38. 





źródło


"Zapisałam się do dwóch różnych siłowni, na bieżni spędzałam większą część dnia, po czym wracając do domu bałam się, że zemdleję - wspomina. Miałam anoreksję. Czułam, że umieram. Po prostu nie chciałam już tak żyć."
Renn poddała się i obrała nową ścieżkę - jako modelka plus size i zdobyła sławę właśnie w rozmiarze 42-44.  Pojawiła się w Vogue i Elle została m in. twarzą Mango. Nie obwiniała świata mody za jej problemy ze zdrowiem. 


"Branża nie przykuła mnie do bieżni i nie kazał biegać na niej cały dzień. Nie karmiła mnie na siłę warzywami i nie wiedziała, że ćwiczę po 16 godzin dziennie. Nikogo nie winię za swoje problemy ze zdrowiem – to była wyłącznie moja decyzja. Tak naprawdę, dzięki wejściu w świat mody, początkowych problemach i późniejszych decyzjach, jestem teraz tu i odnoszę sukcesy. Za to jestem wdzięczna."
W pewnym momencie swojej kariery Renn była najbardziej znaną modelką plus size na świecie.  

 



Najpopularniejsza sesja z jej udziałem to ta na której "obżera się" dla jubileuszowego numeru 
 Francuskiego Vogue

 


Jednak chyba nie do końca pasowała jej taka rola. Modelka nie chciała już promować rubensowskich kształtów. Zdobyta sława i pieniądze dały nowe możliwości i Crystal zaczęła się odchudzać. 

"Chciałabym być w końcu piękna – mówi Crytsal Renn, która była wzorem dla wielu kobiet. Już raz byłam bardzo szczupła. Na samym początku kariery wpadłam w chorobę odchudzania się. Tym razem straciłam kilogramy w zdrowy i kontrolowany sposób."



 

 

W końcu Crystal osiągnęła swój cel i z modelki w rozmiarze XXL stała się modelką w rozmiarze 0

"Byłam już bardzo chuda, nosiłam, tak zwane, podwójne zero. Potem utyłam do rozmiaru 46, ale obecnie sukcesywnie chudnę. Noszę rozmiar zero, a czasem odrobinę większy w zależności od projektanta"






żródło: www.pudelek.pl www.figa.pl

Osobiście bardzo podoba mi się uroda tej modelki. Szczególnie rysy twarzy. Jej uroda wyróżnia się pośród innych kobiet
Co o niej myślicie? Jej historia może być smutna dla milionów kobiet które miały nadzieje ze kanony kobiecego piękna wg świata mody ulegną zmianie. 

Pozdrawiam

14 komentarzy :

  1. Znałam jej historię. Ona jest właśnie doskonałym przykładem hipokrytki. Słowa: "chciałabym być w końcu piękna" świadczą o tym, że piękny jest według niej tylko rozmiar 0. Widać od razu, że jako modelka plus size nie czuła się dobrze.

    OdpowiedzUsuń
  2. Te zdjęcia z tym jedzeniem, są mało apetyczne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę że zrobione jest to celowo- świat mody nie zgadza się na plus size...

      Usuń
  3. Z jednej skrajności w drugą ;/ Ładnie wyglądała jak miała więcej ciałka, ale po tym, że teraz znów schudła widać, że jednak nie czuła się zbyt dobrze w swoim ciele i pewnie nigdy nie poczuje ;/ P.S. Otagowałam Cie kochana :*

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie chce wiedzieć co się dzieje w jej organizmie po takich wahaniach wagi...

    OdpowiedzUsuń
  5. widzę w niej siebie! co prawda nie ma wahań 30kg, ale tak 12.. </3. Ale jejśe udalo to ja też dam radę:). Jest naprawdę piękna, ale tragiczne jest to, że gdyby zatrzymała się gdzieś pośrodku swojej wagi, nie byłaby atrakcyjna jako modelka. Ani 'normalna' ani plus size...

    OdpowiedzUsuń
  6. aż dziwne, że rozstępów nie ma i skóry obwisłej po tak ekstremalnym odchudzaniu!
    PS jak masz ochotę to zapraszam do odpowiedzenia na pytania w moim Tag'u

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widziałam twoj Tag już w południe i chętnie na nie odpowiem ale jutro bo właśnie zabieram się za projekt z hydrologii :P

      Usuń
  7. Troszkę ze skrajności w skrajność

    OdpowiedzUsuń
  8. to dziwne... przecież po tak częstych spadkach i przybieraniu na wadze nie jest możliwe, żeby nie miała rozstępów...

    OdpowiedzUsuń
  9. Teraz nosi rozmiar 36 czyli 4 , nie 0. Nadal jest "grubsza" od top modelek (porównaj ją z Kasią Struss, Zuzią Bijoch czy Anją Rubik).
    Niemniej chciałabym kiedyś osiągnąć tak trwałą przemianę.

    OdpowiedzUsuń

fitblog

więcej

lifestyle

więcej

motywacja

więcej

odzież, obuwie, sprzęt

więcej